Menu

różne rzeczy, które chciałam napisać

egeszmelek meriszmek, egeszmelek szlosarek

wstydliwe wyznania

fourchet

Za starych czasów, wiadomo, jak było. Było lepiej. Chuja wie, ta dzisiejsza młodzież. Nie zna życia, kto nie walczył w Powstaniu. Z komuną. Nie był w Solidarności. Nie słuchał MC Hammera. KSU. Spice Girls. Nie pił Frugo. Nie otarł się o oldskul choćby kulawą nogą. Kiedyś było inaczej, kiedyś było lepiej i nawet Świetliki, śpiewające w tej sprawie (“już nigdy nie będzie takich wędlin, takiej coca-coli”) z Lindą Bogusławem należą już do innej, zapomnianej epoki.

Jest zatem stylowo skarżyć się na dzisiejszych producentów. Muzycznych. Że brzmienia są storturowane, skompresowane do granic możliwości. Kiedyś to Bitelsi, Bołi, trzeba sie było nasiedzieć w studio, żuć magnetyczną taśmę, taszczyć rupiecie, finezja, fortepian, ćwierćnuty, a dziś na chama wszystko podbite, żeby było jak w reklamach głośno. Kiedyś to były brzmienia, dzisjejszy pop, laboga, nie ma żadnej dynamiki.

A ja tam lubię. Jak tak napierdala, jak u Gagi. 

© różne rzeczy, które chciałam napisać
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci