Menu

różne rzeczy, które chciałam napisać

egeszmelek meriszmek, egeszmelek szlosarek

kwestia estetyki

fourchet

Plac zabaw, pora kanikuły. Spocone dzieci leniwie przerzucają piach. Na obrzeżach piaskownicy dwie młode mamy dopalają fajki i niemrawo plotkują. 

- Jej facet, on ma taką twarz krzywą - stwierdza z obrzydzeniem blondynka. Wolną od papierosa dłonią pociera odsłonięte przez kuse szorty udo, szukając na nim pomarańczowej skórki. 

- Nie jest aż taki straszny - nieśmiało zauważa brunetka. - Ja tam go lubię. 

- Wiem, że się nie można wyśmiewać, ale tak jest - stanowczo obstaje przy swoim cellulitowa blondi. - I do tego jest rudy! Znaczy, on mówi, że jest takim świńskim blondynem, no ale weź, przecież jest rudy. Rudy jest, dzieciaka ma rudego, to jaki on jest blondyn? - oburza się. - No po co zaprzeczać faktom?

- Ale wiesz, to nie ma reguły - zauważa optymistycznie jej koleżanka, kiepując peta w piaskownicy. - Czasem dziecko jest brzydkie ale na ładnego człowieka wyrasta. 

Blondynka patrzy na nią nieufnie, nerwowo skubiąc skórę na udach. Dziecięcy rejwach miesza się ze zgiełkiem samochodów. 

- A to ci przeszkadza? - dostrzega gmeranie czarna. - Laserem sobie możesz zrobić.

- Nie mam pieniędzy - ucina temat pierwsza. - Ale jakbym taką krzywą twarz miała, tobym se nazbierała i poprawiła. 

© różne rzeczy, które chciałam napisać
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci