Menu

różne rzeczy, które chciałam napisać

egeszmelek meriszmek, egeszmelek szlosarek

inwazja elektrycznych wiatraków

fourchet

Najebali Niemce tych wiatraków do robienia prądu, gdzie się dało - skonstatowałam gdzieś między Berlinem a Hanowerem. Wiatraki zbijają się w grupki, kręcą ze sobą i łypią z wysoka ciekawskimi okami na trzypasmowy autobahn. Po zmroku te oka im się robią czerwone i mrugają miarowo, jakby w takt marszowej muzyki. Kiedy się zbiorą nad miastem, wyglądają jak imperialne maszyny kroczące, szykujące się do zdławienia rebelii na Hoth. 

Na szczęście Polska będzie bezpieczna, bo zieloną energię będziemy pozyskiwać, spalając Puszczę Białowieską. Zmieszaną w rozsądnych proporcjach z dobrym, bo polskim, uświęconym tradycją i krwią poległych miałem węglowym. Byłoby to nawet zabawnym bareizmem, gdyby nie plany budowy kolejnej, opalanej węglem elektrowni w Ostrołęce, dzięki której irracjonalny proceder będzie spokojnie trwać przez kilkadziesiąt kolejnych lat. Na trasie, jeszcze przed Poznaniem, czytałam o tym Smole artykuł w "Polityce". Myślałam, że jakoś sprawę skomentuje, ale tylko depnął w gaz i przyspieszył w stronę zachodniej granicy. 

11334616_454738711361928_93558906_n

To było nasze przedostatnie pożegnanie z Polską. Za kilka tygodni wyjeżdżamy na dłużej, może już na zawsze a ja coraz częściej łapię się na myśli, że chciałabym wychować dzieci na dobrych Niemców. Na uczciwych ludzi, którzy analizują fakty i na ich podstawie podejmują racjonalne decyzje. "Polska" Kultu, której po drodze słuchaliśmy ma już 30 lat, a wszystko, co czym śpiewa Kazik mogłoby się wydarzyć choćby wczoraj. 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [rotkaeppchen1] *.customers.d1-online.com

    Może wychowaj dzieci po prostu a rozsądnych ludzi.

© różne rzeczy, które chciałam napisać
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci